Uncategorized

ANGINA, CZYLI JAK ZACZĄŁ SIĘ MÓJ NOWY ROK (#6)

Nie przypuszczałem, że tak się zacznie mój Nowy Rok, bo liczyłem na dużo fajnych wpisów i udostępnianie Wam muzyki. Chciałem jedynie wrzucić krótkie info, że nie zaprzestałem działalności, ale jestem…chory…ugrzązłem w łóżku z bardzo wysoką temperaturą. Leżę w osobnym pokoju odcięty od świata i reszty domowników, którzy co jakiś czas przynoszą mi coś do jedzenia. Jeśli miałbym wyrazić …

Continue Reading
Uncategorized

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU 2018 !(#5)

Życzę Wam, żebyście spędzali w nadchodzącym roku więcej czasu z przyjaciółmi, bo to wielka wartość …warto pokazywać, że są dla Was ważni (znajdujcie częściej okazje żeby im to przypominać!) Czasami warto odkurzyć też stare znajomości i zapomnieć o dawnych niesnaskach…życie jest za krótkie na  chowanie urazy Znalezienia więcej czasu na spędzenie go z rodziną (czy …

Continue Reading
Uncategorized

KURT & COURTNEY (#3)

Dzisiaj chciałem Wam opowiedzieć nieco o pewnym duo (swoja drogą ciekawe imienne nawiązanie do Cobaina i Love, w zasadzie tylko to łączy to duo, ale dzięki temu mogę to wrzucić pod pretekstem nawiązań do lat 90-ych), które wypuściło w październiku tego roku swoją wspólna płytę Lotta Sea Lice, nakładem Matador Records. Wytwórnia nagrywała takich wykonawców …

Continue Reading
Uncategorized

BECK HANSEN – czyli surrealistyczny dadaista lat 90-tych (#2)

Od dawna chciałem napisać coś o Becku (swoja drogą, tak naprawdę nazywa się Beck David Campbell). Nie chce cytować tu Wikipedii, ale warto napisać dla wprowadzenia chociaż kilka faktów: urodził się 8 lipca 1970 w Los Angeles. Pochodzi z mocno artystycznej rodziny. Jego matka dorastała w otoczeniu bohemy skupionej wokół Andy Warhola w latach 60-tych, a w latach …

Continue Reading
Uncategorized

CZEŚĆ ! (#1)

Cześć, to znowu ja! Tym razem po prowadzeniu bloga fotograficznego, potem muzyczno filmowego stwierdziłem, że chciałbym zrobić coś bardziej sprecyzowanego. Prawie codziennie wracam myślami do lat 90-tych. Nie robię tego celowo – czasami po prostu jakaś płyta, fragment filmu, gif, jakieś zaslyszane zdanie, specyficzny zapach czy smak cofają mnie do sytuacji sprzed lat, do czasów …

Continue Reading